29 marca 2020

SARS- CoV- 2

Laura Bellini

SARS- CoV- 2

Zdumienie ludzkie

nie ma granic

nagle wydało się:

jesteśmy śmiertelni

w nieśmiertelnym pędzie

życia

Mikrob SARS- CoV- 2

zaintubował nas

do uwazności

radości z życia

Pobudka!

  26 marca 2020

Wdowa

Laura Bellini

Wdowa

czarna

biała

przezroczysta

w pajęczynie strachu

smutku

i zdumienia

  25 marca 2020

Życie

Laura Bellini

Życie

Życie

“Pociąg kończy bieg”

  24 marca 2020

Rzęsna depresja

Laura Bellini

Rzęsna depresja

Czerwone oczy

spuchnięte powieki

to od płaczu

nie

sztucznych rzęs

  23 marca 2020

Piotruś Pan

Laura Bellini

Piotruś Pan

Schowany między nogami

nieswojej kobiety

chcący się ukryć

przed samym sobą

dojrzałością

i całym światem

  22 marca 2020

Taka matematyka

Laura Bellini

Taka matematyka

Oczekiwała

namiętności

otrzymała

zaliczenie

  21 marca 2020

Bez Ciebie

Laura Bellini

Bez Ciebie

Herbata stygnie

ja brzydnę

trawa żółknie

okna brudne

humor na wypasie

w górach

a ja na Mazurach

  21 marca 2020

Wolna kobieta

Laura Bellini

Wolna kobieta

Jestem wolną kobietą

nawet z przetłuszczonymi włosami

zapchaną porą w cerze

przetartych dresach

i spranej bluzce

Kiedy zechcę

mogę umyć włosy

odświeżyć cerę

założyć dżinsy

i nową bluzkę

być sobą

  20 marca 2020

Rok 2019 był rokiem poezji

Ostatni raz wstawiłam post na tej stronie w październiku 2018. A mamy marzec 2020. Szmat czasu.

Zdecydowanie bardziej aktywna byłam na instagramie oraz facebooku. Trochę nowych wierszy pojawiło się na fejsie, a drugie tyle jest zapisane w zeszycie. Ale hej, coś sobie uświadomiłam – www.laurabellni.pl jest moją witryną, zapisane tu słowa nie giną, nikt ich nie zbanuje. Facebook ułatwia kontakt z potencjalnymi czytelnikami, ale tutaj jest moje miejsce. Muszę zapisać każdy wiersz, dlatego wiersze z fejsa pomimo powtórzeń wstawię i tutaj. Może to będzie dobry rozruch dla mnie?

Rok 2019 był rokiem poezji. Bo nachodzą mnie wiersze. Pewnie z braku czasu na dłuższe pisanie oraz zwykłych możliwości. Wiersz skrobnę na byle karteczce, jest wolny od fabuły jak elektron w powietrzu. Potrzeba tworzenia nie znika, nie ginie, ewoluuje styl, gatunek.

Przedstawiam się jako pisarka, a może jestem bardziej poetką?

Autorem. Tak lepiej.

Zapowiadany Ostatni Frustrat Europy jest napisany, ale nie wiem kiedy i czy kiedykolwiek go opublikuję.

Aktualnie nie piszę nowej powieści. Mam na warsztacie nieukończoną książkę dla dzieci. I wiersze, sporo wierszy…

Przyznaję, wiele frustracji we mnie było. Duża część wynikała z zupełnie technicznych spraw, jak – komputer, dostęp do niego. Psiakrew, przecież to moje narzędzie pracy… Dlatego, już z końcem marca zamawiam sprzęt, który będzie tylko dla mnie i nie będę musiała go dzielić z innymi. Muszę w tym względzie zdecydowanie zadbać o siebie, zwłaszcza o swój własny komfort psychiczny.

Może nie mam jeszcze podciętych skrzydeł, ale wszystkie pióra opadły i nie mogę się wzbić w powietrze.

Ale od dłuższego czasu narasta we mnie gniew, taki gniew który jest konstruktywny, zmusza do działania, bo albo się spalę w środku albo przekuję to w działanie.

Wolę działać. Nie chcę spłonąć.


Laura Bellini


Trumna


Nie sposób pomylić

z żadną inną

skrzynią

szersza w barach

węższa w nogach

przerażająca

zamiast zrobić

proste pudło

nie przypominające

człowieka

a raczej jego pośmiertnej

formy


upiorny widok

wymiarów

prawdy (śmierci)


*Ostatni wers dodałam, w odróżnieniu od wersji facebookowej, dlatego że do końca się wahałam, czy powinien on tam być. Możecie sami ocenić, która wersja lepsza, z dosłownością na końcu, czy nie.